Wiecie jakie to uczucie kiedy tracicie swoich najblizszych? Kiedy nie wiecie co robić? Ja właśnie tak się czułam, gdy moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Załamałam się, nie wiedziałam czy dam sobie rade czy nie. Popadłam w złe towarzystwo, zaczełam imprezować, pić, ćpać. Wszystko było inne. Aż pewnego dnia spotkałam Ryana i wszystko się zmieniło o 180°. Już nie byłam tą wrażliwą dziewczyna co kiedyś. Byłam silna, najsilniejsza ze wszystkich. Byłam nie do pokonania, aż pojawił się mój szef. On chyba najwięcej namieszał w moim życiu.
________________
Cześć kochani:)
Jak widzicie, jest już prolog. Nie jestem najlepsza w pisaniu prologów, więc wszelkie uwagi możecie zostawiać w komentarzach. Już niedługo powinien pojawić się pierwszy rozdział:) Miłlego czytania xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz